Kliknij tutaj --> 🕹️ być kobietą po 40
Przede wszystkim dojrzała kobieta po 40. powinna mieć pod kontrolą swoje hormony, dzięki czemu być może łatwiej przejdzie przez okres menopauzy. W swoim pakiecie badań po 40. panie powinny dodatkowo uwzględnić: TSH, Estradiol, LH, FSH.
Warto pamiętać, że libido kobiet po 30. zazwyczaj stopniowo wzrasta i w okolicach 40. roku życia wiele z nich ma ogromną ochotę na seks, co idealnie zgrywa się z wybujałym libido młodszego partnera. Z tej perspektywy związek z 10 lat starszą kobietą wydaje się być idealny.
Moda po 40 stce nie musi być nudna! Odrobina koloru lub odważniejsza torebka pokaże, że doskonale wiesz co jest hot, a jednocześnie jako dojrzała kobieta ślepo nie podążasz za wszystkimi popularnymi trendami. Stylizacje po 40 – sprawdzone triki modowe. Z wiekiem nasza sylwetka się zmienia, mimo to wciąż możesz nosić jeansy damskie.
Biograficzny film o życiu sławnej pisarki J.K. Rowling, która zyskała astronomiczną popularność po wydaniu serii o przygodach młodego czarodzieja Harry’ego Pottera. Zanim jednak do tego doszło musiała zmierzyć się z serią życiowych trudności. Jej życie jest ilustracją przysłowia, że porażka może być sukcesem w przebraniu.
Słuchaj nagrań piosenki Alicja Majewska – Być kobietą. Zobacz wykonania użytkowników serwisu iSing.pl i nagraj swoją wersję utworu!
Rencontre Femme St Gilles Croix De Vie. Jak to dobrze być kobietą po 40-tce. Chyba nigdy nie czułam się tak dobrze ze sobą i tak za pan brat z życiem, jak właśnie teraz. Pewnie. Coraz częściej gdzieś tam strzyknie, a wzrok leci (ale to od komputera, broń Boże nie z powodu wieku), ale i tak chyba bym się nie zamieniła na lata z dobrze być kobietą po 40-tce?Powodów jest kilka. Jednak większość z nich można by zamknąć w stwierdzeniu: „nic nie muszę, wszystko mogę”, a właściwie w uświadomieniu sobie tej pięknej prawdy i wprowadzaniu jej w na tym jednym zdaniu nie mogę zakończyć wpisu, ponieważ byłby za krótki. Dlatego spróbuję Ci pokazać jak piękne jest życie czterdziestolatki w większej ilości muszę gonićO tak! Nie muszę gonić i nie muszę gnać. Nie gonię za karierą, ani za pieniądzem, bo wiem, że to co osiągnęłam jest już dobrą bazą. Jak osiągnę coś więcej to miło. Jak nie – to cóż, Świat się nie zawali. Cóż za komfort, prawda?A do tego, ponieważ dzieci są już w dużej mierze samodzielne, a życie zawodowe ustalone, wreszcie mam czas dla siebie, na swoje pasje, no i dla rodziny. To wielka przyjemność móc po prostu być, po prostu kręcić mydła, po prostu rozmawiać z dzieckiem, mamą, z partnerem, czy przyjaciółką, bez oddechu niezałatwionych spraw na plecach. A nawet gdy gnam, to gnam, bo chcę, bo mogę, a nie dlatego, że muszę. Luksus prawda?Możesz wyczuwać w tym momencie mały paradoks: Jak to uwolniłaś się od dzieci i wreszcie masz dla nich czas? A tak. Właśnie tak. Nie potrzebują obsługi fizycznej, wożenia (no to nie do końca prawda, ale wożenie to też czas na rozmowy), ubierania, pilnowania, ogarniania, kąpania, karmienia, to mogę w tym czasie z nimi pogadać. Zmienia się jakość naszych stosunków i to dopiero jest muszę ekstra wyglądaćJakaż to ulga, prawda? Owszem. Lubię wyglądać dobrze. Ale mój wygląd to mój wybór, nie konieczność, jak w przypadku młodych ludzi. Mogę lubić siebie taką jaka jestem. Teraz to wiem. Mój wygląd to suma moich przeżyć. Fajnie mieć świadomość ile się przeżyło, gdy się patrzy na swoje zmarszczki. Mam rozstępy i cellulit i zupełnie mi to nie przeszkadza, bo to część mojej kobiecości, bo to pamiątka chociażby po moich dzieciach. Mam trochę odłożone tu i tam, ale cóż z tego. I tak nie będę startowała w Top Model, ani Miss swoją wartośćI znów w związku z tym nic nie muszę. Nie przejmuję się opiniami innych, jeśli nie są dla mnie ważni. A nie wszyscy muszą być ważni. Już doszłam do tego. Bagaż doświadczeń jaki mam w sobie, mądrość, którą nabywam (nadal), dają mi ogromny luz i pozwalają wybierać z kim się zadawać, kogo mieć przy sobie, a kogo unikać. Nie muszą mnie wszyscy lubić, nie muszę się z wszystkimi spotykać. Kogo kocham i szanuję, o tego dbam. A kto niekoniecznie jest mi miły, niech odchodzi w muszę nic nikomu udowadniaćTo jest dopiero luksus. Mmmm…. Kiedyś próbowałam dyskutować, spierać się, myślałam, że moja prawda jest prawdziwsza, a racja większa. Dzisiaj coraz bardziej lubię słuchać. Bo jak słucham to się uczę. Lubię też odpuszczać. Cóż mi za różnica, czy mam rację, czy nie mam racji, jeśli to nie wpływu na stan rzeczy, a spokój dzięki temu – się życiemBo mogę i w końcu jestem tego świadoma, że życie można i trzeba kochać i doceniać. Uśmiechać się na widok chmur i pani w sklepie. Cieszyć się, że pada deszcz i że boli noga, bo to znaczy, że ją mam, że żyję i najważniejszeWiem, że przetrwam wszystko. Tyle już przeżyłam. Tyle razy myślałam, że to już koniec. Że moje życie legło w gruzach, nie ma wyjścia i się nie podniosę. A jednak się podnosiłam, trwam i mam się dobrze. I następnym razem też się podniosę i przetrwam. I ta świadomość jest nie do przecenienia. I ta świadomość sprawia, że czuję się silna i się nie boję (no może, coraz mniej się boję).No i powiedz, czy życie kobiety po 40-tce nie jest piękne?Nic nie muszę – Wszystko mogę
Po 40 to idealny wiek. Przychodzi przebudzenie i dystans w pakiecie. Idiotów widzisz z daleka. Olewasz ich towarzystwo. I doskonale Ci z tym. Poza tym w końcu masz odwagę powiedzieć niektórym spier…Bez żalu. Oczyszczasz swoje podwórko, zamiast zamiatania brudów pod dywan. Nareszcie jesteś wolna. Nie martwisz się tym, co myślą o Tobie inni, bo wiesz, że obchodzisz ich tyle ile zeszłoroczny śnieg. Teraz już rozumiesz, że każdy myśli przede wszystkim o sobie. A nie o Tobie. Zatem jeśli Ty nie zadbasz o siebie, nikt tego nie zrobi. Dlatego teraz przyszedł czas w końcu na Ciebie! Twój czas! I od siebie powinnaś w końcu zacząć. Po to, by wszystko inne mogło się zmienić na lepsze. W końcu żyjesz Parafrazując Carla G. Junga, przed 40 uczysz się żyć, by po 40 w końcu zacząć żyć pełną piersią. Dlatego tak wiele osób naprawdę czuje, że życie zaczyna się po 40. I co by tu nie napisać, tak po prostu jest. Czas na komentarz To, że po 40 żyje się nieco inaczej to nie moje słowa. Mówił już o tym Artur Schopenhauer. „Pierwsze czterdzieści lat życie to test, następne trzydzieści zawiera komentarz”. Jak brzmi Twój komentarz do życia? Stajesz się fascynująca Wiek to tylko liczba. To prawda. Bo nie chodzi wcale tylko o metrykę, ale przede wszystkim o to, czy wraz z przekroczeniem 40, wkraczasz na pewny etap samoświadomości. O tym pięknie mówi Dior. „Kobiety są najbardziej fascynujące w wieku od 35 do 40 lat, po tym jak wygrały już kilka wyścigów i potrafią odnaleźć nowy sens. Niestety niewiele kobiet przekracza mentalnie 40 rok życia, mimo że wiele kończy czterdziestkę. Dla tych, którym się to udaje, maksymalna fascynacja może trwać w nieskończoność” Christian Dior Nie obchodzi Cię, co myślą inni Można spędzić pół życia, próbując przypodobać się innym. Można też inaczej… „W wieku 20 lat martwimy się, co myślą o nas inni. W wieku 40 lat już nas to nie obchodzi. A w wieku 60 lat odkrywamy, że wcale o nas nie myślą”. Ann Landers Mężczyźni wolą kobiety po 40 Oddychają z ulgą również mężczyźni, którym w końcu kobiety po 40… dają spokój. Po prostu przestaje ich obchodzić, co myślą panowie. Już nie budzą w środku nocy partnera z pytaniem, co on na to. Wolą pospać, a rano same decydują, co dalej robić. Poza tym, po co mają pytać. One już wiedzą, jakie grzeszki ukrywa mężczyzna. I naprawdę nic już ich nie zaskoczy. Nie narzekają, że on gra w jakieś głupie gry, czy ogląda strzelanki. Szkoda im czas. Wolą zająć się sobą i robić to, co dla nich jest ważne. A gdy on przegina zbyt mocno i zbyt długo, no cóż…doskonale radzą sobie same. Bo teraz świetnie wyglądają w czerwonej szmince, ciemnych i jasnych włosach, z zaznaczoną talią i zignorowaną totalnie, na obcasach i płaskich butach, z dodatkową zmarszczką i w ekstra kiecce. Kobieta po 40 czuje się seksowniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Kobieta po 40 dokładnie wie, kim jest, czego chce i czego absolutnie nie akceptuje. I to czyni ją kimś więcej niż była kiedykolwiek wcześniej. Nie musi niczego nikomu udowadniać. A jak się wygłupia to tylko dlatego, że wie, że szaleństwo jej służy. I to jest właśnie ten stan, który rozumie się dopiero w pewnym wieku…
JA - Być kobietą po czterdziestcePo co mam być wiecznie młoda?Po czterdziestce być nareszcieW tym szaleństwie jest metoda!TY - Czemu bać się każdej zmarszczki,Czemu w lustro patrzec z lękiem?Po czterdziestce życie jestDopiero piękne:RAZEM: Dzieci dawno odchowane,Egzaminy wszystkie zdane,I nie musze się juz męczyćZ tym nudziarzem i tyranemJA - Mogę nagle rzucic wszystko,Zacząć życie od początkuTY - Może znajdę jakąś miłość,Gdzieś w Krynicy albo w LądkuJA - Ekspansywną być kobietą,Piąć się w górę, awansowaćTY - Może zacznę pisać powieść,Grać na harfie lub malować?JA - Tyle marzeń do spełnienia,Tyle lądów do odkryciaTY- Niech mi tylko na to wsystkoStarczy życia!JA - Już nie będę gonić w piętkę,Prać, prasować, stać przy garach,TY - Obsługiwać wszystkich w koło,Wciąż napinać się i starać!RAZEM : Kiedy robię bilans życia,To wychodzi straszne mankoByłam żoną, matką - PolkąTeraz pora być kochanką!Razem - Być kobietą po czterdziestce,To jest ulga i nagrodaJesień życia bywa piękna,Chociaż lata trochę szkodaTY - Być kobietą po czterdziestce:Niezależną, wolną, śmiałąJA - Trzeba wreszcie się odważyćPójść na całość!RAZEM: Być nareszcie po pięćdziestceNa to czekam O tym marzęPo sześćdziestce się rozkręcęI dopiero wam pokażę!/wstawka/
Być kobietą po czterdziestce - Po co mam być wiecznie młoda? Po czterdziestce być nareszcie - W tym szaleństwie jest metoda! Czemu bać się każdej zmarszczki? Czemu w lustro patrzeć z lękiem? Po czterdziestce życie jest dopiero piękne! Dzieci dawno odchowane Egzaminy wszystkie zdane I nie muszę się już męczyć Z tym nudziarzem i tyranem! Mogę nagle rzucić wszystko Zacząć życie od początku! Może znajdę jakąś miłość Gdzieś w Krynicy albo w Lądku (Zdroju)? Ekspansywną być kobietą Piąć się w górę, awansować! Może zacznę pisać powieść Grać na harfie lub malować? Tyle marzeń do spełnienia Tyle lądów do odkrycia Niech mi tylko na to wszystko starczy życia! Już nie będę gonić w piętkę Prać, prasować, stać przy garach Obsługiwać wszystkich w koło Wciąż napinać się i starać! Kiedy robię bilans życia To wychodzi straszne manko: Byłam żoną, matką-Polką Teraz pora być kochanką! Być kobietą po czterdziestce To jest ulga i nagroda! Jesień życia bywa piękna Chociaż lata trochę szkoda... Być kobietą po czterdziestce Niezależną, wolną, śmiałą Trzeba wreszcie się odważyć pójść na całość! Być nareszcie po pięćdziestce Na to czekam, o tym marzę Po sześćdziestce się rozkręcę (serio) I dopiero wam pokażę! Da dam, da dam dam, da dam, da dam dam Da dam, da dam, da da dam Da dam, da dam dam, da dam, da dam dam Da dam, da dam, da da dam Miałam czterdziestkę i miałam pięćdziesiątkę, i mogę was zapewnić, że czterdziestka jest lepsza!
W życiu trzeba się odnaleźć. A to, wbrew pozorom, nie jest takie proste. Wymaga czasu i…uważności. Niestety jedno i drugie to dzisiaj wartość deficytowa. Dlatego świadomość przychodzi z wiekiem. Zazwyczaj po 40, czasami nieco wcześniej, innym razem później. Jednak gdy już następuje, to klapki z oczu spadają. I rzeczywistość zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Właśnie po 40 wiele kobiet w końcu ma odwagę być dokładnie takie, jakie zawsze chciały być. Bo wcześniej nie było możliwości, nie miały wystarczająco dużo odwagi, samozaparcia, asertywności, żyły bardziej dla innych niż dla siebie. „Przyjdzie czas, że odkryjesz siebie, a wtedy już nigdy nie będziesz sam” Lidia Jasińska Być sobą Wiele mówi się o tym, żeby być sobą. Niestety to taki dziwny slogan. Każdy wie, o co w nim chodzi. Znamy jego wartość, rozumiemy wagę. I co? I przez lata uważamy, że lepiej być kimś innym niż się jest w rzeczywistości. Wiele wody upłynie zanim dostrzegamy, że to bez sensu, że nawet najlepsza kopia, zawsze będzie kopią. A to, co należy zrobić to udoskonalać siebie, by stać się najlepszą wersją siebie. Tylko tyle…i aż tyle. Nie patrzeć na innych Przez lata spełniamy oczekiwania innych. Najpierw nieświadomie, a później już tak się przyzwyczajamy, że nie widzimy innej opcji. Na początku jako małe dziewczynki wpatrujemy się w swoje mamy. Kochamy je i chcemy być dokładnie takie, jak one. Z czasem korona z głów rodzicielek upada, i sięgamy po nią z wielkim uporem, by stać się lepszą. Rodzice już nie są najlepsi i najmądrzejsi. Zauważamy inne autorytety, także w towarzystwie. Chcemy się dopasować do znajomych, przyjaciół. Bardzo cenimy grupę rówieśniczą. Potem przychodzi czas pracy i nadal próbujemy nadążyć, dogonić niedoścignione wzorce. Ciągle chcemy więcej… Aż w końcu dochodzimy do takiego momentu, kiedy przestajemy patrzeć na innych i krytycznie zaczynamy przyglądać się sobie. I co się okazuje? Że można wyluzować i zająć się najważniejszą osobą w życiu. Tę samą, która jeśli będzie zaopiekowana, to będzie miała siły, by zająć się też światem…I o to przecież chodzi… Po swojemu Tak, wiek, to tylko liczba. Jednak to właśnie wiek ułatwia docieranie do prawd, które muszą być doświadczone osobiście. I wymagają czasu. Opowiedziane nic nie znaczą. Gdy ktoś nas do nich przekonuje, to nie słuchamy. Wiemy przecież lepiej…Dobre przykłady działają podobnie, z jednej prostej przyczyny – zmiana nie może przyjść z zewnątrz, musi zacząć się w nas samych. I w tym właśnie pomaga wiek. Tysiące upadków i setki łez, rozczarowania i mnóstwo powodów do dumy. Przyjaźnie, które miały trwać wiecznie, a nie pokonały pierwszego większego kryzysu, miłość po grób, która okazała się głupim zauroczeniem, momenty, kiedy padamy ze zmęczenia i chwile, kiedy czujemy wiatr w żaglach. Trzeba sporo przeżyć, by zrozumieć to, co konieczne, by być sobą od a do z. Z pełną świadomością, że to najlepszy wybór, jakiego możemy dokonać w życiu.
być kobietą po 40